kwietnia 04, 2018

Czerwona quinoa z sosem à la leczo

Dzisiaj przypadła moja kolej gotowania obiadu... Przez dobre pół dnia myślałam, co by tu dobrego przygotować, żeby rodzince smakowało. Za każdym razem, jeśli mam czas na kombinowanie, staram się wymyślić coś nowego lub zmodyfikować jakieś typowe danie...
I.... 
...Wpadłam na pomysł "wyczyszczenia" lodówki z poświątecznych pozostałości! 
Zapewne znacie doskonale sytuację, kiedy po świętach, zwłaszcza jeśli przyjmowaliście gości, z Waszej lodówki "wypływa" nadmiar jedzenia. Jakieś pokrojone mięso, kiełbasa, czy kawałki warzyw z obiadu. Szkoda, jakby się popsuły, a "przejeść wszystkiego nie sposób"! 
Dlatego właśnie postanowiłam wrzucić na patelnię to, co zostało i sprawdzić jaki będzie efekt tej mieszanki.

Zrobiłam: Czerwoną quinoę z sosem mięsno-warzywnym.

Sos: 
  • cebula
  •  czosnek
  • bakłażan
  •  cukinia
  •  kilka pieczarek
  •  kawałeczek papryki
  •  plasterki kiełbasy/pieczonego w domu mięsa
  •  koncentrat pomidorowy 30%
  • przyprawy (zioła prowansalskie, czosnek niedźwiedzi, pieprz cayenne, słodka papryka, sól himalajska, pieprz czarny)
  • masło klarowane do smażenia
Zaczęłam od przysmażenia cebuli i czosnku na maśle klarowanym, jak już się lekko zarumieniło wrzuciłam pozostałe warzywa, pieczarki oraz kiełbasę. Dodałam koncentrat, przyprawy, troszkę wody, żeby nie było zbyt gęste i dusiłam na wolnym ogniu do miękkości składników.
W międzyczasie ugotowałam szklankę czerwonej komosy ryżowej (quinoi) z odrobinką soli.

Sos wyszedł gęsty, dlatego można nim, zarówno polać komosę, jak i zjeść go jako dodatek.
Całe danie posypałam odrobiną startego sera koziego.
Czerwona quinoa z sosem a la leczo
Zachęcam do tego typu eksperymentów! Świąteczne jedzenie się nie zmarnuje, a może, też, uda się wyczarować coś naprawdę smacznego!
Tymczasem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perla con passione... , Blogger