marca 28, 2018

Szczypta motywacji

Wypracowałam sobie kilka zasad, a właściwie takich luźnych myśli, które pomogły mi "zebrać własne życie do kupy". Serdecznie polecam przeczytać, szczególnie, jeśli chcecie zmienić w jakiś sposób swoje życie, zrealizować postawione cele, poprawić ogólne samopoczucie, nabrać chęci do wstawania każdego dnia, czy też spróbować czerpać z życia ile się tylko da!

"Odblokuj" głowę!

Złe funkcjonowanie naszej psychiki pociąga za sobą m.in: niedbałe jedzenie, brak chęci do aktywności fizycznej, czy nawet do zwykłego wyjścia na świeże powietrze. W moim przypadku była to też niechęć do rozmawiania z ludźmi. Pojawiają się stany depresyjne, które mogą powodować niekontrolowane podjadanie lub też całkowitą utratę apetytu. Wierzcie lub nie, ale znam to z własnego doświadczenia. W momencie, gdy przestajemy zamartwiać się wszystkim dookoła, jesteśmy w stanie osiągnąć znacznie więcej. Na porządku dziennym pojawiają się w naszym życiu sprawy/problemy/wydarzenia o których ciężko zapomnieć lub które mimowolnie wracają. Moja rada to zająć czymś głowę, żeby oderwać się od złych myśli. Najlepszy sposób, który znalazłam dla siebie to gotowanie! Z dwojga złego, lepiej sobie upichcić jakieś czekoladowe babeczki (bez cukru), niż zjeść dwie tabliczki sklepowej czekolady, lub 2 ptysie z pobliskiej cukierni (bo i tak się zdarzało). ;)
Żeby móc zmienić własne życie, najpierw trzeba zaakceptować siebie, zbudować poczucie własnej wartości. Trwa to trochę czasu, jednak uważam, że to, na co musimy zapracować, ma zdecydowanie większą wartość, niż to,co możemy mieć ot tak. Każdy z nas jest inny, nie ma jednego idealnego sposobu dla wszystkich. Przeszłam w życiu niejedną dietę. Na każdej udało mi się trochę schudnąć, to prawda, ale po pierwsze -  chodziłam głodna. Po drugie -  musiałam spędzać sporo czasu w kuchni, czego w tamtym czasie nie lubiłam, a przede wszystkim - w momencie powrotu do "normalnego jedzenia" (mam tu na myśli powrót do jedzenia mięsa np.), efekt jo-jo murowany. Od kilku lat jestem na własnej "diecie", o której napiszę osobny post, a na razie przejdźmy dalej...

Robisz to dla siebie!

"Walkę" o równowagę hormonalną, dobre samopoczucie, wymarzoną sylwetkę, czy też zdrowe włosy i paznokcie, prowadzisz dla siebie. Nikt nie ma prawa Cię z tego rozliczać. Chciej się podobać samej sobie. To Ty masz się czuć dobrze w swojej skórze, być zdrowa i szczęśliwa! Nie daj się zniechęcić, choćby było nie wiem jak ciężko, choćby się łzy cisnęłyby się do oczu, Ty jesteś silna! Zaciskamy zęby i do przodu. Kryzysy i problemy są nieodłączną częścią dążenia do celu!

Postaw sobie cel/cele ----> SMART (trochę zaleciało moimi studiami ;)) 


S - Konkretny (żadnych ogólników, z doświadczenia wiem, że łatwo je zmodyfikować na własną niekorzyść i w ten sposób się usprawiedliwiać) 
M - Mierzalny (drobnymi kroczkami do przodu, żeby można było się cieszyć z pośrednich sukcesów) 
A - Osiągalny (mierz siły na zamiary) 
R - Realistyczny (nie wymyślaj nie wiadomo czego, musi być przyziemnie!) 
T - Określony w czasie (konkretny termin, wtedy będziesz mieć pewność, że dałaś radę)
Mogę podać przykład, taki dosyć prosty na początek, chociaż prosty to pojęcie względne, jeśli się ciężko za coś zabrać... Jednym z moich celów jest napisanie pierwszego rozdziału pracy licencjackiej do końca kwietnia. Na razie mam plan pracy, 4 punkty do napisania, więc tak jeden punkt w tygodniu. Dam znać, czy się udało! ;)

Testuj swoją silną wolę!

Nie sztuką jest nie jeść słodyczy, jeśli się nie ma ku temu okazji. Sztuką jest nie zjeść kawałka ciasta, będąc na obiedzie u ukochanej babci, która jest w stanie się za to obrazić. Na babcię już znalazłam sposób... Przed wyjazdem piekę jakieś dobre ciasto bez cukru, którym częstuję całą rodzinę, a mój kawałek babcinego wypieku oddaję w ręce, w których na pewno się nie zmarnuje, czyli mojemu tacie.  ;) 

Nagradzaj się za osiągnięte efekty!

W zależności od celów, jakie sobie postawisz, możesz wyznaczyć adekwatną nagrodę. Straciłaś kilka kilogramów? Kup sobie nową sukienkę w mniejszym rozmiarze. Przestałaś mieć bóle brzucha/wzdęcia/niestrawność? Wyjdź do ludzi, idź na imprezę, cokolwiek, czego nie mogłaś/nie chciałaś robić mając podobne dolegliwości. Uczysz się regularnie jakiegoś języka? Wyjedź na wakacje do tego kraju, poznaj nowych ludzi, zrób zakupy w lokalnym sklepie. 

Motto
Tyle motywacji na dziś.Tymczasem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perla con passione... , Blogger